Chodzę co roku odkąd tylko nauczyłem się chodzić i nic tego nie zmieni - niezależnie kto drze się do mikrofonu po drugiej stronie Wisły z estrady

I dodam że zawsze się świetnie bawię.
To Tradycja przez duże "T", z której powinniśmy być jako Krakusi dumni bo jest to impreza która odbywa się w Grodzie Kraka od ponad tysiąca lat
Już nie mówiąc, że jest to nasze prawdziwe słowiańskie Święto Zakochanych a nie żadne "walentynki".