Mnie jeśli już łapią to praktycznie tylko w 178 między zakolem, a wiślicką

pamiętam jak mnie właśnie na wiślickiej złapali, wysiadł ze mną jeden starszy pan i pyta sie czy dokumenty posiadam - odpowiedź prosta (oczywiście po rytualnym grzebaniu w plecaku

), nie posiadam. I mówie, że mam na wszystkie linie itd, miałam już podawać dane kuzynki no ale, że porządny starszy pan to policje chciał wzywać do sprawdzenia. Ja już myśle - fajnie czeka mnie sprint tą długą prostą do alei

a tu przybywa wybawienie - 139 czy coś (już nie pamiętam) i pan kanar pośpiesznie wsiada

albo moją koleżanke zgarną gdzieś w nh, wysiadł z nią, usiadł na przystanku, porozmawiał o szkole, kościele itp. przez 30 min, poprosił o wizyte w kościele i modlitwe za niego i poszedł

ej a jaka kara obowiązuje za ucznia niepełnoletniego?