|
Owszem, masz rację , ale klub to byt bardziej prawny, niż rzeczywisty.
Zawsze zyskują jacyś ludzie związani z przekrętem, tych bym wsadzał, bo to by miało lepszy skutek na przyszłość.
Nikt nie robił tych całych spółdzielni, korupcji czy układów, bo kochał Widzew, Koronę, Szczakowiankę, Zagłębie czy innych (wymieniam tylko tych ukaranych, wiem że tego więcej). To robiono było po to, by konkretni Jan Kowalski, Józef Nowak czy inny Malinowski czy Wiśniewski mogli konkretne grosiwo przytulić czy geszeft kręcić.
Ale oczywiście mogę się mylić, choć praktyka pokazuje, że spuszczanie klubów prócz bajzlu co rok wiele nie daje.
|