Zapomniał bym o jeszcze jednej faworytce - Candy Girl.
Trzeba przyznać, że nogi ma zajebiste, ale co z tego jak po scenie chodzi
Ogólnie piątkowe premiery (oglądałem tylko urywki dzisiaj na necie - jeszcze jestem normalny), będą pewnie zabawniejsze niż dzisiejsze kabarety...