Może tak źle jak z Dawidowskim by nie było, ale nie wydaje mi się, żeby klub po raz kolejny aż tak zaryzykował. Z Gargułą była to kwestia kontraktu. Tutaj trzeba byłoby wyłożyć niemałą kwotę odstępnego plus oczywiście kontrakt. To jednak zbyt wiele.
Jeśli rzeczywiście jest jakaś kwota do wydania, to należałoby ją owszem spożytkować na zawodnika ofensywnego. Ale takiego z osiągnięciami. W temacie Gdybym był Bednarzem w jednym z postów byli wymienieni ciekawi gracze ze Słowacji, Węgier, jakiś Bośniak...wszyscy strzelający dużo bramek. Do wyciągnięcia za sumę zbliżoną do tej, jakiej oczekuje się w Bełchatowie za Nowaka. Taki kierunek byłby najrozsądniejszy.