Jery napisał(a):

|
Co do pobicia Cugier - Kotki to zapewne (... ) się dowiemy, że pobiła się sama, w dodatku jest wariatką, a jak była mała to nie lubili jej w szkole... Ide o zakład. Temat zniknie w atmosferze ogólnego potępienia zdrajczyni.
|
Widzisz 1q2 jaki jesteś przewidywalny. Nikt jej nie znokautował więc jest ok, a szaprać, wyzywać i kopnąć w nogę przecież można... A pare lat temu chciała popełnić samobójstwo, wariatka! Jak już polożyła nogi na nogach Kurskiego to nic nie uratuje jej wiarygodności...
Ale wracając do sedna sprawy. Chyba nikt nie twirdził, że Kotka została brutalnie pobita, o ile mi wiadomo to taką informacje podawały jedynie media. Pani Kotka powiedziała, że została napadnięta, a to jest fakt. Faktem są też smsy i maile z pogróżkami. Sęk tkwi w tym, że tak jak pisałem 2 dni temu, napadniętą KOBIETĘ ośmiesza się, a cała sprawę sprowadza do fikcyjnego konfliktu "pobita czy poszarpana". Szarpianie uważacie za coś ok, szarpać przecież mozna, nikt jej nie pobił... Zapominacie, że granica jest bardzo cienka, a osoby poszkodowanej i w tym wypadku dla sprawy nie ma jakiekolwiek znaczenia! Zapewne każdy z Was pijanemu gościowi szarpiącemu kobietę pewnie dałby w morde (w każdym razie zareagowalibyście nie myśląc czy jest bita czy tylko szarpana...), a kobieta krzyczałaby "ratunku biją".
Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym.
I tak w tym przypadku media najpierw postawiły tezę o brutalnym pobiciu, po czym dowodzą, że to tylko niewinne szarpanie... Erystyka