|
Panowie - ale tu nie ma dywagować co powinno być, a czego nie ma. W tym momencie powinniśmy mieć uzupełnioną kadrę, a w kolejce powinni czekać ewentualni następcy Brożka i Marcelo. Prawda jest taka, że uzupełnień nie ma, kandydatów na zastępców nie ma - i prawdopodobnie nie będzie.
Nikt o zdrowych zmysłach nie siądzie do rozmów z klubem, kiedy ten nie wie do końca czy będzie zawodnika potrzebował czy nie. Nikt, oprócz piłkarzy polecanych przez agentów w deseń testowanych ogórków z poprzednich okienek.
Na te pozycje, na które z kolei potrzebujemy piłkarzy - nie ma pieniędzy. Znowuż, będą wtedy, kiedy uda nam się sprzedać (najprawdopodobniej) Brożka, tak na zdrowy rozsądek trzeba wywnioskować ze sposobu prezentowania się Wilczka w mediach i nie zmieni tego żaden fakt, iż on mówi, że 4 piłkarzy będzie jeszcze przed okresem przygotowawczym zatrudnionych w Wiśle. Kłamał i będzie kłamał, taka polityka Wisły na tę chwilę, pewnie co by nie odstraszać potencjalnych sponsorów.
Teraz trzeba się skupić na rozwiązaniu kontraktu z Cantoro i Niedzielanem (jeśli nie jest brany pod uwagę w nadchodzącym sezonie), odchodzą Dawidowski, Baszczyński, Zieńczuk - przychodzi niestety za dużo zarabiający Garguła, no i trzeba się modlić o to, żeby nikt nam nie sprzątnął Marcelo, ani Brożka tuż przed samymi eliminacjami. Niemniej jednak, dopiero wtedy będzie można liczyć na jakieś transfery. Ewentualnie jeszcze teraz w ramach zaoszczędzonych pensji spróbujemy ściągnąć jakiegoś doświadczonego (grającego onegdaj w pucharach) obrońcę, ale pewnie to chwilę zajmie, aby gościa najpierw przetestować, później zaproponować warunki i uzyskać zgodę na motywacyjny. Dlatego równie dobrze w tym okienku może się okazać, że nie zatrudnimy nikogo.
|