Po prostu Wiślak napisał(a):

Zaryzykuję stwierdzenie, że nie trzeba być „piłkarzem kompletnym”, aby błyszczeć w polskiej lidze i być wielką gwiazdą Wisły.
Zaryzykuję stwierdzenie, że piłkarzy kompletnych nie mają w składach także potencjalni rywale Wisły w kw. LM.
Zaryzykuję stwierdzenie, że i ich dotyka ogólnoświatowy kryzys, co nie zmniejsza naszych szans na zwycięstwo akurat w obecnym sezonie, tylko odwrotnie – o ile Cupiał będzie umiał to wykorzystać.
Zaryzykuję też stwierdzenie, że odpuszczając obecny sezon, LM, wzmocnienia itd., Wiśle będzie bardzo ciężko domknąć swój budżet i osiągnąć cokolwiek (także finansowo) w nadchodzącym okresie.
|
Normalnie wyjąłeś mi to z ust...
Partizan nie bedzie miało jakiś ogomnych wzmocnień, raczej bronią się przed wyprzedażą, bo kasa klubowa świeci pustkami. Levski Sofia tak samo jest biedna jak mysz kościelna, Slavia, Olimpiakos i Kopenhaga to jedyne zespoły, które mogą się bardziej wzmocnić.
Dlatego myślę, że jest spora szansa dla budżetu klubowego jest kasa od UEFA za LM.
Pieniadze czyli jak i ile można zarobić (nie oficjalne dane, niestety ktoś nie wziął pod uwage za gre w półfinale
na co wszyscy liczymi względem Wisły
):
1 600 000 euro za udział w fazie grupowej
325 000 euro za każdy rozegrany mecz w fazie grupowej
325 000 euro za każde zwycięstwo
162,500 euro za każdy remis
1 600 000 euro za gre w 1/8 finału
1 900 000 euro za gre w 1/4 finału
3 900 000 euro dla finalsty
6 500 000 euro dla zdobywcy pucharu
Dlatego przydałoby się kilka transferów (chociażby zmienników jak na razie). 1-2 obrońców, 1 (myślę, że wystarczy) pomocnik, i 1 napastnik, aby zrekompensować sobie straty zysków za bilety
