Komentarz autora artykułu w "Rzepie"(
źródło):
Wojciech Wybranowski napisał(a):
W związku z zadanymi przez Pana pytaniami- pozwolę sobie odejść od zasady obowiązującej w "Rz", że nie komentujemy własnych materiałów i napisać parę słów tytułem wyjaśnienia.
1. Dwie rzeczy są dziś niezaprzeczalne, nie próbuje ich zakwestionować nawet TVN24 uparcie usiłujący Cugier-Kotce odebrać wiarygodność.- Kobieta stała się ofiara napaści, zawiadomiła o tym policję. A ta nie wszczęła postępowania. Prokuratorzy, z którymi rozmawiałem twierdzą, że telefon z informacją "zostałam pobita prosze o pomoc" powinien sprawić wszczęcie przez policjantów śledztwa z urzędu. Czy gdyby pani Kotka została tak pobita, że zapadłaby w śpiączkę- z wszczęciem postępowania policja czekałaby aż zostanie wybudzona? Po latach? Pewne jest też, że jeszcze wczoraj wieczorem i dzisiaj rano policja twierdziła, że w ogóle nie ma zgłoszenia. Teraz twierdzi, ze ma...ale Cugier nie dopełniła formalnosci, a w ogóle została tylko klepnięta za przeproszeniem w tyłek. Oparte jest to tylko i wyłącznie na notatkach służbowych policjantów. Zadnego podpisu Cugier-Kotki, zadnych zeznan. Te informacje policjantów są tak wiarygodne, jak za przeproszeniem publikacje "Dz" na temat związków Kataryny z Kwiatkowskim
2. Istotna sprawa- roznica czasu. o 9 tej dokonano napasci, o 14 przyjechała policja. Rzeczywiscie zawiadomienie zostało złożone telefonicznie o 13.51. Ze sklepu pod ktorym napadnięto panią Cugier-Kotkę do jej domu jest jakieś 10 minut drogi. Proszę wziąć poprawkę, że musiała ją pokonać kobieta, ktorą pobito, z uszkodzonym kolanem ( w te, w które została kopnięta ma "wmontowany" implant
Co dalej? W pierwszej kolejnosci dzwoni się w takiej sytuacji po pomoc lekarską, nie do "psiarni". Aktorka dzwonila do kilku prywatnych klinik. W niektorych usłyszała, ze nie udzielaja pomocy wyjazdowej, ze ma przyjsc. Ostatecznie, poniewaz zasłabła- wezwała karetkę z prywatnej firmy w Wawie. Opatrzono jej kolano, zaaplikowano cos na uspokojenie. Pozniej telefony do przyjaciol i prosba o przyjazd. ILe czasu to Pana zdaniem musiało zająć? Wie Pan jak sie jezdzi po Warszawie w południe?
3. Dlaczego o tym nie powiedziala TVN? Za komuny, którą niestety dobrze pamietam nie było przestępczości bo nie pisała o tym Trybuna Tu w wykonaniu dziennikarzy TVN mamy ten sam motyw. O sprawie wsrod dziennikarzy było głosno juz od niedzieli, ale jak mogl Pan sam zauwazyc wczoraj na twitterze- sprawe relatywizowano ze jedno kopnięcie to nie pobicie, a wlasciwie moze ja tylko szturchnięto. Nie będe tego komentował, tak jak napisałem wczoraj brzydze się ludzmi, którzy uwazaja, ze obok pobicia kobiety mozna przejsc obojetnie, bo nie leje sie krew albo jest z niewlasciwej partii.
Dlaczego nie powiedziała tego TVN-owi? Nie powiedziała tego tez Rz. info mamy z zupełnie innych zrodeł. Kobieta rzeczywiscie chciała sie oderwac od polityki, nie usmiecha sie jej bycie ikoną tej czy innej partii. Wiem, ze odmowila min juz w sobote pisowi prawa do zorganizowania w tej sprawie konferencji prasowej. I tyle.
|
Z dedykacją dla 1q2.