|
Gdzie inwestycje tam protesty. Tak zawsze było, a to Górale nie chcą Zakopianki, to komuś w pięknym skansenie zwanym Krakowem nie pasuje wysoka zabudowa, a to ktoś już ma PROJEKT domku w PIĘKNYM miejscu... Rozumiem rozgoryczenie. Natomiast sprawa jak dla mnie jest prosta, tak zaplanowano drogę, to dajemy właścicielom kasę jaką warta jest ziemia i Sorry Winnetou - wypad. Nie żyjemy w utopii, gdzie interesy 100% ludzi pokrywają się w 100%.
|