Cytat:
Według prawa traktatów jest nim związana
To , że kraj nie wyaraził zogdy na jego ratyfikacje nie oznacza , że przestaje on istnieć .
Ten dokument jako akt prawa międzynarodwego nigdy faktycznie nie przestanie istnieć , on rozpoczął swój żywot momencie podpisania go 13 grudnia 2007 r w Lizobnie .
Może nigdy nie wejść w życie i przy np 2 negatywnym referendum w Irlandii umrzeć politycznie.
Państwa , które go ratyfikowały i złożyły dokumenty ratyfikacyjne u depozytariuszy , są nim związane , ale skutki w stosunku do nich zacznie wywoływać w momencie wejścia w życie , czyli jak zostało ustalone w momencie ratyfikacji we wszystkich krajach członkowskich .
Wydaje mi się , że Cameron w głębi serca liczy , że TzL wejdzie przed wyborami i nie będzie musiał wywiązywać się z tych obietnic.
A kiełbachę wyborczą to wiadomo , że każdy oferuje bardzo smaczną
|
Myli się Pan jeszcze raz to napisze
Doument nie zaczął swojego życia bo nie został ratyfikowany. W świetle prawa międzynarodowego nie istnieje do czasu ratyfikacji. Ponad to Wielka Brytania, nawet gdyby faktycznie dokument żył, zgodnie ze swoją konstytucją może wypowiedzieć umowę międzynarodową i odwołać swoje poparcie dla niej.
Niezależnie od wyników 2 referendum w Irlandii (to że UE unieważniła wyniki pierwszego to po prostu skandal), Traktat będzie tam przepychany siłą. Zresztą Irlandia powie tak, dlatego że UE zastraszyła ich "izolacją w UE", a także przekupiła komisarzem. Inaczej zupełnie ma się sprawa z Wielką Brytanią, dlatego jeżeli tam Traktat przepadnie to UE będzie musiała znów zmienić nazwę tak jak zrobiła to z Eurokonstytucją, którą przemieniono na Traktat Lizboński. Wielka Brytania w przeciwieństwie do Irlandii "nie da sobie w kasze dmuchać". Traktat zaś nie wejdzie nawet jeżeli Irlandia ratyfikuje i Wielka Brytania też. Prezydent Klaus bowiem w Czechach nie podpisze tego dokumentu, a jego kadencja trwa aż do 2013r. . Do 2010 nie wejdzie Traktat w Polsce - zapewne będzie śmieszna sytuacja że Kaczyński powie że czeka na podpis Klausa, a Klaus że na podpis Kaczyńskiego

Mam też szczerą nadzieję że Kaczyński wystartuje i wygra wybory prezydenckie - wtedy bowiem eurofederaści jak Sarkozy czy Barroso na zawał umrą

Boję się tylko jednego widząc jak zakłamana i niedemokratyczna Unia robi się przez Traktat - po Irlandzkim referendum i głosowaniu na tak, może mieć miejsce "nieszczęśliwa katastrofa lotnicza" w drodze na szczyt UE.
Rozśmieszył mnie mój kolega głosujący na PO. Jak go zapytałem dlaczego głosuje na partie, która głosowała przeciw uczczeniu pamięci rotmistrza Pileckiego - to powiedział że to "nieporozumienie było", że POwcy się pomylili. Ciekawe jak - przyciski im się pomyliły?
Szczerze żałuje że się w ogóle zainteresowałem tematem Traktatu i że go czytałem. Tak to żyłbym sobie jak wszyscy, nic nie wiedział, nic nie rozumiał i miał to w nosie. Czasem lepiej być nieświadomym.
Taka smutna refleksja mnie nachodzi, że to jednak prawda iż większa część inteligencji tego narodu wyginęła podczas II wojny i w łagrach. Brakuje ludzi, którym zależałoby na Polsce, dziś wszyscy politycy i nawet zwykli ludzie mają ten kraj głęboko w dupie. Nie ma już Piłsudskich, Dmowskich, Paderewskich, Sikorskich, Andersów, Fieldorfów, Pileckich.... Dziś zostały same odpady, tylko zachłanne świnie którym zależy żeby jak najwięcej zeżreć z koryta. Jest w tym kraju chociaż jeden czy dwóch polityków, którzy kochają Polskę choć trochę jak tamci, których wymieniłem? Może jeden - Giertych, ale oczywiście jak się przyznawał otwarcie do tego że kocha Polskę i Polska jest dla niego najważniejsza to media go zniszczyły, przypieły łatę oszołoma bo chciał "wychowanie patriotyczne" do szkół wprowadzić. A jak wiadomo NIE WOLNO, absolutnie ZABRANIA się bycia patriotą w dobie globalizacji, bo to może zaszkodzić globalizacji i odmóżdżaniu ludzi. Jeszcze by otwarcie wystąpili przeciw federacji Europejskiej i co by było - cały wieloletni plan podporządkowania Europy poszedł by w .....
Ech, by żył Piłsudski to by było inaczej...