Wyświetl pojedynczy post
Raphael
Senior Member
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10365
Stary 08.06.2009, 12:56
Tu nie chodzi o żadne gwarancje. Żaden piłkarz nie daje gwarancji na awans do LM czy LE bo to jest sport. Wszystko raczej rozbija się o prawdopodobieństwo. Wisła powinna się skupić nie na tym żeby zminimalizować prawdopodobieństwo straty kilku milionów złotych na (być może) nieudanych transferach, ale na tym by zmaksymalizować szanse na ugranie kilkudziesięciu mln zł poprzez awans do Ligi Mistrzów i/lub Ligi Europejskiej (można wejść do LM, a potem z 3-go miejsca w grupie do LE).

Nieustanne gadanie o kryzysie, graniu poza swoim stadionem, konieczności oszczędzania, ograniczania wydatków na transfery itd. to zwyczajny minimalizm i krótkowzroczność. Owszem, trzeba oszczędzać, ale rozsądnie. Jednak jeśli ktoś boi się, że trochę straci to nigdy dużo nie zyska.

Przyjrzyjmy się sytuacji w jakiej jest obecnie Wisła.

Drużyna będzie grać na poza Reymonta przez cały sezon i zarobi dużo mniej na biletach i karnetach. Ale jaka to będzie kwota? W niedawnym wywiadzie z Wilczkiem była mowa o 5 mln złotych. Ta suma pewnie nie obejmuje meczów w europucharach ale ewentualna gra z zespołami pokroju Barcelony czy nawet Tottenhamu zapewne przyciągnie komplet nawet do Lubina a być może Stadion Śląski będzie do dyspozycji. Przy średnio sprzyjających okolicznościach, meczów w pucharach powinno być więcej niż rok temu ze względu na zmiany w tych rozgrywkach.

Ile niedawno udało się zaoszczędzić na kontraktach/transferach? Samo odejście Clebera, które było wcześniej nieplanowane i nie mogło być uwzględniane w perspektywach na nadchodzący sezon daje Wiśle 500-600 tys. € oszczędności (300k za 1,5 roczny kontrakt jaki pozostał do wypełnienia Brazylijczykowi i 200-300k € za sam transfer wg różnych źródeł). Kolejne ok. 400 tys. € to zejście z listy płac Zieńczuka i Baszcza, z którymi rozstanie się jeszcze pół roku temu nie było pewne. Do tego dochodzi koniec kontraktu Dawidowskiego (kwota z przedziału 150-180 tys. € w prawdopodobnie niemotywacyjnym kontrakcie) i być może innych drogich piłkarzy (Niedzielan, Cantoro, Varga).
Już same powyższe oszczędności rekompensują nam grę poza stadionem przy Reymonta.

Trzeba zdać sobie sprawę, że konkurencja w walce o mistrzostwo bardzo nam w ubiegłym sezonie urosła i prawdopodobnie nie będzie Wiśle dane co roku stawać przed (sporą po ostatnich reformach) szansą awansu do finansowego raju jakim jest LM.
Ewentualne transfery w tym okienku będą nam służyć nie tylko w tegorocznych eliminacjach do LM/LE też w kolejnych za rok,dwa lata i później. Pomogą też w walce o najwyższe cele w lidze.

Ten z polskich zespołów, który dostanie się jako pierwszy do Champions League i rozsądnie wykorzysta fortunę (choćby jej część) w niej zarobioną, będzie w stanie zdystansować resztę ligi, tak jak to miało miejsce w przypadku Widzewa i Legii w połowie lat 90-tych oraz jeszcze kilka lat temu za czasów Wisły Kasperczaka. Po reformie LM pierwsza taka szansa staje przed Wisłą. Zobaczymy jak bardzo tę szansę zwiększy przed przystąpieniem do decydujących starć.
Ostatnio edytowane przez Raphael : 08.06.2009 o godz. 13:08.
Odpowiedz cytując