zajacek napisał(a):

|
W dłuższej perspektywie na pewno należy sie obawiać siły finansowej lecha, bofaktycznie ma potencjał. Największa (jak to mówia marketingowcy) baza... Już dziś z pewnością mają największe przychody od kibiców ( stadion i pamiątki) i całkiem niezły portfel sponsorów. Na pewno będą w pierwszej trójce (biznesowo) naszej ligi w najbliższych latach. Osobną sprawą jest, że na piłce, także i tej w Lechu zarobić na bieżąco się nie da - Lech w latach 2006-2007 notował stratę (ale stosunkowo niewielką 1-2 mln złotych). Nie zmienia tego możliwość przejściowego "plusa" w bilansie tak, jak Wisła za 2005 rok (zjedliśmy ten zysk w dwóch kolejnych latach zresztą)
|
Nie wiem czy przypadkiem sam Cupiał nie przekazuje wiecej Wiśle niz ta cała piramida sponsorska w Amice, ale siłą Poznaniaków jest inna kupują bardzo tanio zawodników za których mogą teraz zarobić miliony a sprzedawać ich nie muszą bo sa stosunkowo młodzi.
aczkolwiek u nas tak z tym żle nie jest ale mogło by byc lepiej, zresztą ten sezon pokazał że pieniądze nie grają i często najdrożsi piłkarze najbardziej zawodzą i siłą pociągową wcale nie są gwiazdy kupione za grubą kasę