Rzeczywiście z tymi meczami o się trochę zagalopowałem, ale nie zmienia to faktu, że przychody ze sprzedaży biletów Lech miał w tym sezonie znacznie wyższe. Przypominam, że na meczu derbowym było sporo miejsc pustych, a to świadczy o tym, że albo cena była zbyt wysoka albo zawiódł dział marketingu. Skłaniałbym się ku temu drugiemu, gdyż jak pokazało spotkanie z Legią (specjalna kampania promocyjna z Boguskim) bilety rozeszły się w ciągu 6 godzin, więc jednak mozna.
Kolejna kwestia to transfery do klubu. Przewaga Lecha w tej sferze wynika według mnie z tego, że Wisła ma wielu zawodników z bardzo wysokimi kontraktami powyżej 200 tys. euro (np. Łobo, Dawidowski, Cantoro w dodatku prawie nie graja). W Kolejorzu najwyższe kontrakty oscylują w granicach 150 tys. euro + premie za zwycięstwa (wyjątek to Murawski, który podpisał nowy kontrakt w listopadzie). Powolne odchudzanie budżetu płacowego rozpoczęto w tym sezonie (odejscie Zienczuka, Baszczynskiego, Clebera a także Dawidowskiego, Cantoro i możliwe Sobola czy Brożka).
Wniosek: Wisła ma bardzo podobny potencjał co Lech jednak musi zacząć działać nie tylko w sferze transferów i scoutingu, ale także promować klub w mieście. Inaczej na stadion przyjdą jedynie wierni fani, a pikniki, którzy wykupuja najdroższe miejsca są w dużym stopniu zależni od reklamy.