Klasyczne pytanie do panow farmaceutow: "Jak urosnąć, by przy okazji zmaleć..."
Ale do rzeczy: Po czym bardziej "spuchne": po kreatynie (Krea-Alkalyn,Olimp), czy po bialku(Whey Protein Complex, Olimp)? I zaznaczam, ze slowo "spuche" jest slowem w w tym przypadku negatywnym. Oznacza to nic innego, jak niepotrzebne przybieranie na wadze (niekoniecznie po przez przyrost miesni). Co wiec odstawic: kreatyne, czy bialko? Bo spotkalem sie z opiniami, ze jak kreatyna to tylko z bialkiem...No i na koniec: Czy laczenie kreatyny z jakimkolwiek spalaczem ma sens?