Wyświetl pojedynczy post
Aro1234
Senior Member
 
Od: 07.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1817
Stary 06.06.2009, 23:39
Obejrzałem 45 minut tej rzeźni dla oka, na szczęście później miałem załatwienia i nie mogłem zobaczyć ciągu dalszego. I chwała!

Zacznę od tego, że czas Beenhakkera naprawdę powinien dobiec końca. Takie mecze jak dzisiejszy, z Irlandią Płn., Słowacją i Słowenią to nie jest przypadek. Co więcej, śmiem stwierdzić, że nasz niewątpliwy sukces jakim było zwycięstwo nad Czechami, jest raczej efektem kompletnego dołka pepitków niż jakimś kunsztem Biało-Czerwonych.

Na dziś, do kadry nadają się IM(subiektywna)O:
bramkarze - jest mimo wszystko w czym wybierać. Załuska, Boruc, Fabiański i Kuszczak. Naprawdę wystarczy. To jest tak czy siak najlepsza nasza "formacja".
obrońcy - szczerze powiedziawszy nie wiem co powiedzieć w tej kwestii. Każdy z nich ma jakiś potencjał, ale też większość jest pod formą. Dałbym ostatnią szansę Głowackiemu, bo (pomijając względy sympatii klubowych) zagrał bardzo dobry sezon. Nie mówiąc o koledze Baszczyńskim, który niestety złapał kontuzję, ale grał jak profesor na każdej pozycji. Swoim charakterem mógłby wiele do tej drużyny wnieść. Z tych, co dzisiaj byli na boisku jako obrońcy, to zostawiłbym tylko Żewłakowa i tak naprawdę Krzynówka, który choć był na lewej obronie, to więcej go było z przodu niż wspominanego przez wielu Wilka.
pomocnicy - kupa nazwisk. Błaszczykowski, Mariusz Lewandowski, Krzynówek, Iwański, Garguła (po wyleczeniu być może..) , niestety odmawiający gry w kadrze Sobolewski, wyróżniający się w końcówce sezonu w Legii - Giza. I co najważniejsze - czas w końcu dać szansę Gancarczykom ze Śląska, spróbować wprowadzić Rybusa i Małeckiego, sprawdzić, co tak naprawdę potrafi Mila.
atak - Paweł Brożek, Robert Lewandowski, Boguski, Wichniarek, Jeleń. Odbudować też w jakimś słabszym klubie Smolarka, bo to duży talent i w beznadziejny sposób się marnuje.

Szkoda, że obrażalski dziadek daje w ostatnim czasie szansę tym, którzy tak w gruncie rzeczy są chujowi i wiele szans zmarnowali, a ci, którzy na tę szansę naprawdę zasługiwali dostali (albo i nie) z wielkiej łaski, czego dowodem jest choćby wyróżniający się w MOCNEJ lidze francuskiej Irek Jeleń. Leo go powołał, bo presja mediów była tak wielka, że nie biorąc go, strzeliłby sobie kolejny raz w dużego palucha prawej stopy.
Ostatnio edytowane przez Aro1234 : 06.06.2009 o godz. 23:41.
Odpowiedz cytując