Porozumienie chyba nie bedzie długo trwało...
Cytat:
Legia ściga kiboli za race
Legia Warszawa chce, by kibole płacili kary nakładane na klub za ich zachowanie. Do końca czerwca okaże się, co dalej z porozumieniem Legii ze stowarzyszeniem kibiców.
Choć ugody jeszcze nie podpisano, obie strony zobowiązały się przestrzegać ustaleń. - Uzgodniliśmy, że przy tworzeniu opraw meczowych nie można łamać prawa - mówi wiceprezes Legii Jarosław Ostrowski. W czasie sobotniego meczu z Ruchem kibole odpalili kilka rac. W czwartek Legia została za to ukarana przez Komisję Ligi. Musi zapłacić 4 tys. zł. - Staramy się zidentyfikować te osoby za pomocą monitoringu. Mamy kłopot, bo mieli zasłonięte twarze, ale robimy, co możemy. Chodzi o blisko 20 osób - wyjaśnia Ostrowski.
To nie pierwsza kara dla Legii po dogadaniu się ze stowarzyszeniem. Trzy tygodnie temu kilkanaście osób wznosiło antysemickie okrzyki w czasie meczu z Polonią Bytom i klub z Łazienkowskiej musiał zapłacić 10 tys. zł. - Ich już rozpoznaliśmy. złożymy pozwy do sądu. Chcemy zwrotu pieniędzy, które wydaliśmy na karę - mówi Ostrowski. Podobnie ma być z tymi, którzy odpalili race.
Co dalej z porozumieniem ze stowarzyszeniem? - My wywiązaliśmy się ze wszystkiego. A stowarzyszenie nie ma chyba zamiaru niczego przestrzegać. Na Legii bardzo długo nie było rac. Pojawiły się, bo wróciły oprawy. Prawdopodobnie w czasie wnoszenia na trybuny flagi przemycono środki pirotechniczne. Jesteśmy bardzo zniechęceni, do końca czerwca zdecydujemy, co dalej - mówi Ostrowski.
Przez ostatnie dwa lata na stadionie przy Łazienkowskiej nie było dopingu, często część widzów obrażała właścicieli Legii. Wcześniej wywołali zamieszki na meczu Pucharu Intertoto z Vetrą w Wilnie w 2007 r.
|
Źródło:
http://www.sport.pl/sport/1,65025,66...mpaign=4606275
Swoją drogą.. dlaczego SKLW nie płaci za odpalanie rac itp.. może to by wystarczyło..