|
Nie można oceniać Kasperczaka przez pryzmat tylko jednego sezonu. Zbyt łatwo zapominacie tu o jego wcześniejszych sukcesach trenerskich zarówno na niwie klubowej jak i reprezentacyjnej.
Kasperczak to po prostu nie jest typ trenera-motywatora, który potrafi zachęcić (zmusić) piłkarzy do gry na 110%. Przez większość swojej kariery trenerskiej miał do czynienia z piłkarzami o bardziej profesjonalnym podejściu do swojego zawodu niż piłkarzami biegającymi po polskich boiskach stąd nie było to większym problemem.
Drużynę buduje się przez kilka sezonów. W jeden sezon można co najwyżej liczyć na efekty pracy poprzedników. Nawet w Wiśle w pierwszym sezonie nie udało się "zrobić" mistrza.
W Zabrzu po prostu popełniono błąd zatrudniając trenera z nazwiskiem zamiast trenera ratownika, który potrafiłby w krótkim czasie wycisnąć z drużyny tyle, żeby się utrzymała.
Ostatnio edytowane przez Raphael : 03.06.2009 o godz. 20:52.
|