Eustachy napisał(a):

Teoretycznie wszystko jest mozliwe, jednak mnie zadziwia skad u wielu osob bierze sie przekonanie, ze Cwielong bedzie w przyszlosci drugim Brozkiem, a nie drugim ..... (tu mozna wpisac dowolnego daremnego kopacza) ?
Czy od teraz juz kazdy pilkarz partaczacy sytuacje strzeleckie, bedzie porownywany do Brozka ?
Bo widze, ze dla niektorych to jest tak oczywiste, jakby wynikalo z niezaprzeczalnego wzoru matematycznego, tymczasem historia futbolu zna setki innych przykladow. Golos tez mial byc drugim Szymkowiakiem itd.
Dopoki nie zobacze u Cwielonga skutecznosci na minimalnie przyzwoitym poziomie, wszelkie porownania do Brozka, Van Bastena czy kogokolwiek innego, nie beda mialy dla mnie wiekszego znaczenia.
Nie wynika z tego, iz pozbycie sie Cwielonga jest moim marzeniem (choc nie mialbym nic przeciwko, bo uwazam ze to pilkarz nienajwyzszej klasy), bo mimo wszystko moze sie przydac chocby tylko na lige i jesli marzy nam sie naprawde szeroka kadra, to powinno w niej byc miejsce dla 2-3 zapchajdziur.
Wiem tyllko tyle, ze jesli (odpukac) Pawlowi odnowi sie np. kontuzja kolana i ciezar zdobywania bramek spadnie na barki snajpera Cwielonga, to dopiero do niektorych dotra koszty seryjnego marnowania okazji.
|
Ale może Ćwielong będąc mało skutecznym napastnikiem lepiej by sobie radził na lewej/prawej pomocy? W meczu z Cracovią grał na lewej pomocy i źle to nie wyglądało. Nie ma co go skreślać - bo właśnie może się okazać że będzie musiał zastępować Zieńczuka
