orzeu napisał(a):

Tez napisalem wyzej, ja osobiscie siedzialbym cicho w tym temacie bo bylo mi niezrecznie albo spiewal jakies niezobowiazujace piosenki. Ale Lech po raz kolejny pokazuje ze dla swojego sukcesu zrobi wszystko. Najpierw sprzedali klub, teraz sprzedaliby przyjaciol za swoje drugie miejsce i 200 tys. zl. Wczesniej sprzedali Baltyk dla Arki, ostatnio rok po wachaniu z Widzewem bawia sie z ŁKS-em. Wieszaja na swoim stadionie flagi 'honorowo' ukradzione z magazynu. Krzycza w nasza strone o nozownikach stojach ramie w ramie obok pomyslodawcow tej zabawy. Przy okazji ikona ich klubu handluje meczami co nie przeszkadza aby nadal zlodziej byl idolem prawie calego miasta.
Oczywiscie ze sa ekipa topowa i nalezy im sie podziw za organizacje, wyjazdy czy oprawy. Ale Lech ma bardzo duzo za uszami i o takich rzeczach nalezy rozmawiac zeby czasem nie stalo sie to normalnoscia. Bez kitu dobrze ze ze sprzetem nie biegaja bo gdyby to zrobili to zaakceptowalaby to cala Polska i dopiero byloby ciekawie..
|
Gdybyś urodził się w minionej epoce, byłbyś idealnym człowiekiem do propagandy. Swoje pseudo-teorie opierasz na jakiejś dziwnej ideologii kibicowania, podpartej niechęcią do Lecha. Wyobraź sobie, że w 80 minucie meczu, gdy ktoś puszcza na trybunie plotę że Śląsk prowadzi 2:1 (co słychać nawet w relacji Canal Plus, kiedy to ok. 80 min słychać niezrozumiałą reakcję trybuny, na którą reagują natychmiast komentatorzy, sprawdzając wynik w Krakowie), trudno nie nawoływać drużyny do zwycięstwa. Ale orzeu był oczywiście w Poznaniu i pozjadał wszelkie rozumy i wie wszystko.
W tej sytuacji względem Arki i Cracovii najuczciwszym z rozwiązań było zagrać normalny mecz, normalnie kibicując. Ale jakoś na to trudno Tobie wpaść.
edit:
Orzeu, masz jakieś papiery na Reissa z prokuratury to się podziel ze wszystkimi, chętnie poczytam co tam niby na niego mają, bo póki co, to chyba niewiele. Albo wiesz więcej niż wszyscy tutaj, albo piszesz zwykłe farmazony podparte charakterystycznym dla Ciebie zadęciem i nie przyswajaniem faktów.