|
oczywiscie ze soba zakpilem z tego swietnego pomyslu. jesli sie trafia jakis lepszy grajek w niskich ligach to od razu idzie do premier league (przynajmniej do szkolki). inna sprawa ze malo Angoli gra w najwyzszej klasie rozgrywkowej. Pokazuje to ze jednak nie jest tak rozowo z nimi. A reszta ktora zostaje w nizszych ligach to rzemieslnicy ktorzy przyjmuja pilke piszczelem... co z tego ze taki walczy za pietnastu i bylby sklonny polamac nogi wszystkim ale czasem przydaloby sie jeszcze prosto kopnac pilke. a kiedys ogladalem mecz tej ich Championship League (czyli de facto druga liga). dramat. wygladalo to jakby po boisku biegalo 20 kolesi i kazdy gral dla siebie samego. dostal pilke, biegl na bramke, a 19 pozostalych chcialo mu ja odebrac, ktos mu ja przejal tez zaczynal biec na bramke. i tak 90 minut swawoli...
nie, dziekuje.
Powód: ok
Ostatnio edytowane przez maRgrabkarz : 03.06.2009 o godz. 14:38.
|