|
Bułgarsko-Rumuński ślad też jest warty rozpatrzenia. Są o niebo lepiej wyszkoleni technicznie niż polscy piłkarze. Notowania w Europie również mają wyższe. Jest tam na pewno wielu utalentowanych młodych piłkarzy. Ale do tego trzeba mieć sieć skautingu. A to raczej nie najmocniejsza strona Wisły. Jacek B. powinien po zebraniu informacji i oglądnięciu na dvd umiejętności jakiegoś piłkarza jechać negocjować kontrakt a nie zajmować się wyszukiwaniem talentów. Dyrektor sportowy nie łowi kandydatów on ich po zaakceptowaniu przez RN kupuje lub tak jak w przypadku Marcelo przejmuje po wygaśnięciu kontraktu. Kalu Uche trafił do Wisły z rezerw Espaniolu. Wielu zawodników nie mieszczących sie w pierwszym zespole czołowych drużyn z chęcią zagrało by w innych zespołach na zasadzie wypożyczenia. Taka wspólpraca miała być podpisana między Wisłą a Porto. Szkoda że były to tylko słowa bez konkretnych czynów.
|