Teoretycznie jakieś tam szanse ma, nawet wiecej niz jakies... gra chyba w tym turnieju najepszy tenis w karierze, jest u siebie. Ale ja czuje ze bedzie gładkie 3-0 da Federera. W każdym Szlemie Szwajcar ma słabsza jakby kryzysową rundę ktora szczesliwie konczy 3-2 (tutaj 4 runda z Haasem, zeszloroczny US Open bodajze 3 runda z Andreevem) a pozniej idzie jak burza. Po odpadnieciu Nadala ma niepowtarzalna okazje wygrac turniej ktorego nigdy nie wygrał, i mysle ze problemy moze miec dopiero w finale przypuszczalnie z Soderlingiem.