wolfy napisał(a):

Eustachy - kto miał rację odnośnie Nowaka?
Na przyszłość doradzałbym wstrzemięźliwość. Chłopak nigdy nie powinien był profesjonalnie grać w piłkę. Nasz żałosny "system szkolenia" przepuścił go, tak jak przepuścił setki innych chłopaków. Przynajmniej jeden z nich umarł na boisku, wielu do końca życia będzie borykać się z konsekwencjami kontuzji.
Nowak miał chociaż na tyle szczęścia, że co nieco zarobił, być może jeszcze zarobi. Tak, jak Dawidowski. Mam nadzieję, że nie skończy aż tak źle.
|
Jak to kto mial racje. No pewnie, ze ja. Ja zawsze mam racje
Wracajac do Nowaka, pragne zauwazyc, ze ja tu w pierwszej kolejnosci rozwazalem nad jego umiejetnosciami, ktore wg mnie pozwolilyby mu z oczekiwanym skutkiem zaistniec w Wisle. W tym zakresie nic sie nie zmienilo od naszej ostatniej rozmowy.
Natomiast w kwestii zdrowia, mialem pelna swiadomosc, iz jest to pilkarz kontuzjogenny i ze w zwiazku z tym nalezy miec to na uwadze w razie dokonywania transferu. A ze specjalista z dziedziny medycyny nie jestem, tak wiec trudno mi bylo o ostateczne wyrokowanie nad specyfika jego organizmu oraz aktualnym stanem zdrowotnym.
Kontuzja Nowaka tym wiekszy smutek u mnie wywolala, ze w polskiej lidze nikogo sensownego poza nim juz nie ma, a jak wiemy, pozyskanie napastnika, to obok potrzeby sciagniecia prawego obroncy i lewego pomocnika jest absolutnym priorytetem na obecna chwile. Szczegolnie ze znalezieniem klasowego napastnika od wielu lat mamy olbrzymi klopot i obawiam sie, ze taki stan rzeczy jakis czas jeszcze niestety potrwa.