Raphael napisał(a):

Podatność na kontuzje Nowaka jest zbyt bardzo demonizowania. Wystarczy, że media napiszą, że jest to "najbardziej pechowy piłkarz Ekstraklasy" bo łapie kontuzje wtedy kiedy dostaje powołanie od Leo i już wszyscy rozpaczają, że Wisła chce go sprowadzić. Dawid rozegrał w tym sezonie 23 mecze (czyli 3/4 z całkowitej liczby). Dla porównania liczba występów wybranych napastników z czołówki najlepszych strzelców:
Brożek - 27
Chinyama - 26
Rengifo - 23 (= liczbie występów Nowaka)
Nikt nie mówi, że taki Rengifo to piłkarz-kontuzja choć opuścił tyle samo spotkań co napastnik GKS-u.
Nowak to bardzo dobry napastnik na polskie warunki. Właściwie jedyny spoza pierwszej trójki, który byłby realnym wzmocnieniem naszego składu. Ostatnie drobne jakby nie było kontuzje, które wykluczały go zwykle z pojedynczych meczów, mogą być dodatkowym argumentem negocjacyjnym, który pozwoli obniżyć trochę kwotę odstępnego. Idealnie byłoby gdyby udało się wytransferować Niedzielana i zastąpić go właśnie Nowakiem.
EDIT: W przypadku długiej kontuzji transfer oczywiście jest wykluczony...
|
Nie musisz czytac gazet wystarczy zobaczyc rozmowe z jego trenerem Ulatowskim. Wyraznie chwalil go mowil ze ma talent ale tez wspomnial ze jest niesamowicie kontuzjogenny, do tego stopnia ze dlugo zastanawiano sie jak ten problem rozwiazac i jak to okreslil trener po zastosowaniu odpowiedniego treningu nareszcie kontuzje miesniowe zaczynaja go omijac.Ulatowski stwierdzil to po tym jak nowak zagral raptem 4 mecze z rzedu i co.... dwa tygodnie po wywiadzie nowak ma nastepna jak to okresliles ''dorbna'' kontuzje ktora bedzie konczyc sie na stole operacyjnym...
Dawidowski jak przychodzil do nas to wydawalo sie ze bedzie lepszym wzmocnieniem niz Zienczuk...