|
Jak ja w dziecinstwie mialbym takie boisko w okolicy to bym z niego nie schodzil.
My gralismy w lesie gdzie sami musielismy karczowac las- oczywiscie nielegalnie i bylo dobrze.
I zeby sie zalapac do skladu trzeba bylo byc naprawde dobrym bo tylu bylo chetnych do gry.
Teraz to pokolenie pokemonow ma wszystko a i tak sie im dupy ruszyc nie chce z przed monitora, kiedys z kumplami chcielismy pograc a kilku nam brakowalo to z trudem trzech uzbieralismy co w moich czasach mlodzienczych bylo nie dopomyslenia.
Takie boiska powinny byc w kazdej wiosce a juz nie mowiac o gminie czy miasteczku
 ,
|