1q2, a ja nie twierdzę, ze tego spalonego negujesz

. Po prostu stwierdziłem, że to całe kreślenie nie oddaje w 100% jak to było w rzeczywistości.
I to 'wczoraj oni, a jutro może my' właśnie jest najgorsze. Dość dużo poważnych błędów sędziowskich ma miejsce w naszej lidze o czym z resztą też się przekonaliśmy parę razy na własnej skórze. Co gorsze czasami odnoszę wręcz wrażenie, że błędów jest coraz więcej i coraz częściej mają one dość duży wpływ na wyniki końcowe i o ile faktycznie trudno sądzić, że pasiaści wygraliby mecz z Amica, tak już DyskoPolo kolejkę wcześniej jak najbardziej mogło zainkasować 3 pkty.
Pasiaści generalnie są dla mnie niczym innym niż stowarzyszeniem krakowskich hipokrytów (z nielicznymi wyjątkami). Sami spuściliby z ligi każdą ze swoich sztam po to, żeby własną dupę uratować i nawet nie mrugnęli by przy tym okiem, zaś kiedy oni prawdopodobnie lecą z ligi po meczu, z jedną ze zgód to najchętniej by ją rzucili w ****u bo przecież im to się powinni podłożyć. Cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Zwitter,
ogólnie rzecz biorąc się zgadzam, błędy się przytrafiają- wiadomo, sytuacja stykowa, mało czasu itd. Tylko znowu Amica, w 2 ostatnich meczach strzeliła 4(?) bramki po spalonych i żaden z nich nie został odgwizdany- tutaj już coś nie gra do końca, zwłaszcza, że zdarzają się znacznie bardziej skomplikowane sytuacje, gdzie czasu jest jeszcze mniej, a wszystko się dzieje bez porównania szybciej, a mimo wszystko sędzia wychodzi z takich momentów obronną ręką.