Nasza drużyna pokazała w tym sezonie charakter i to kilkukrotnie.
Było kilka bolesnych upadków (Jerozolima, Barcelona, mecz z Lechem u siebie) ale za każdym razem zespół potrafił się podnieść. Pokażcie teraz tych pismaków, którzy w środku sezonu mówilii o kryzysie, konflikcie na linii Skorża - Brożki... Z resztą nie ma się co nimi przejmować, bo przecież to również oni po rundzie jesiennej mistrzem Polski mianowali Lecha

Mam wielką satysfakcję z tego mistrzostwa, każde smakuje inaczej i każde wspaniale, ale to jest naprawdę wyjątkowe. Pozostaje wierzyć w to, że Skorża będzie mógł u nas nadal spokojnie i jak najdłużej pracować. Bez niego nie byłoby tytułu.
Smuda narzeka, że w Lechu miał krótką ławkę itd. itp. Nie wiem, komu i po co wciska taki kit, Skorża miał niby łatwiej? Odejście Clebera w niespodziewanym momencie, dość poważne kontuzje takich piłkarzy jak Brożek, Boguski, Baszczyński...
Więc danie główne, czyli mistrzostwo smakuje naprawdę znakomicie.
Deser w postaci Cracovii w II lidze równie smaczny
