GERO7 napisał(a):

|
Wrzucajac jeszcze ejden kamyczek do ogrodka ,gdyby Chiniyama strzelil w Krakowie z 2 metrow do pustej bramki to dzis te posty by byly w jakims stopniu prawda.Naszczescie pilka nozna jest bardziej zlozona i liga nie zalezy od jednej spartaczonej sytuacji.
|
Matematycznie remis w Krakowie z Legią dałby teraz:
1. Wisła 62
2. Legia 62
3. Lech 59
Pytanie: czy remis przy Reymonta nie wpłynąłby wówczas na motywację Legii w meczu we Wrocławiu oraz na Lecha w meczach z Polonią i z Cracovią... Osobiście wydaje mi się, że scenariusz z trafieniem Chinyamy i podziałem punktów zmieniłby końcową kolejność.