GERO7 napisał(a):

|
Wrzucajac jeszcze ejden kamyczek do ogrodka ,gdyby Chiniyama strzelil w Krakowie z 2 metrow do pustej bramki to dzis te posty by byly w jakims stopniu prawda.
|
Nie byłyby prawdą. Gdyż i tak do ostatniej kolejki o tytuł byśmy grali, a wg. tych wizji powinniśmy walczyć o 6 miejsce, a Lech powinien bić kolejne rekordy - ja widzę różnicę.
1q2 napisał(a):

Konrad. - jedna kwestia - to jest trochę nie fair - Zdobyliśmy tego mistrza zasłużenie ale z duża dozą szczęścia.Tak w innym temacie przed chwilą napisałem - gdyby Czini miał lepszy dzień, pamiętnego wieczoru, bądź ręka boska nie skierowała podania do Pawełka ,przy stanie 0-1, na słupek - to
Cieszmy się z tego mistrz a nie szukajmy dziury w całym
|
Oczywiście, że masz rację (i parę osób pisząc to samo wyżej) - mieliśmy sporo szczęścia zdobywając tytuł.
Liczy się jednak sam fakt, że w grze pozostawaliśmy do końca, a osoby które zacytowałem, definitywnie nas przekreśliły, ba pojawiały się głosy o środku tabeli, itp...
Cytat:
być może ktoś inny by założył taki temat, cytując m.in Twoje wypowiedzi, gdzie wyśmiewałeś ludzi na początku sezonu że jak mogą wątpić w mistrza jak skończyliśmy poprzedni z ogromną przewagą - jak nie szło to jakoś nie widziałem Twojej aktywności .
|
Jedna sprawa - nie wyśmiewałem ludzi, że wątpią w mistrza, gdyż pewnym nie można być niczego - i ja na nasz tytuł całego majątku na pewno bym nie postawił.
Wyśmiewałem osobników, którzy wieszczyli koniec Wisły, twierdząc że będziemu co najwyżej walczyć o puchary a o tytuł bój będzie toczył Lech z Legią, i ew. Górnikiem.

ciacho napisał(a):

|
I co ten temat ma udowodnić niby? Wszędzie znajdą się oszołomy, o tym wiadomo nie od dziś. Ale odwróćmy sytuację.. nie zdobywamy mistrza i co? Myślisz, że nie znalazłbym takiej samej albo i większej ilości komentarzy użytkowników, sprzed powiedzmy 29 kolejki kiedy nie byliśmy niczego pewni , którzy już nam wręczyli mistrza w chwilach np. euforii po jakiś okazałych zwycięstwach?
|
I to mnie boli, że zapewne takie komentarze by się pojawiły...
Ba! Jestem pewien, że za parę tygodni Bednarz znowu zostanie zwyzywany, podobnie jak RN, a wszyscy będą modlić się o nowego właściciela (najlepiej Araba), który zastąpi "złego Cupiała"...
I to jest właśnie najsmutniejsze...