Wyświetl pojedynczy post
Arked
Senior Member
 
Od: 01.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10068
Stary 01.06.2009, 00:46
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Chcielibyście oligarchę ( tak, kolego Arked, Achmetow to nie biznesmen w zachodnim rozumieniu tego słowa ), za przykład Cupiałowi stawialiście handlarza broni ściganego przez Interpol, który za pomocą futbolu stara się wkupić w łaski establishmentu ( ale za to jakie transfery co okienko w Beitarze ), idolami przez chwilę byli Klicki ( "nic nie widziałem, nic nie słyszałem" ) i Rutkowski ( swego czasu - szef Fryzjera ).
Może pora spojrzeć realnie na rzeczywistość? Porównujcie Wisłę z Legią, Lechem czy Śląskiem - to jest właściwy punkt odniesienia.
Dorabiasz trochę ideologię. W moich rozważaniach chodziło jedynie o konieczność sięgnięcia głębiej to portfela jeśli chcemy coś osiągnąć w Europie. I tylko o to. Fakt, że wielu milionerów to zwyczajne sk... nie ma tu nic do rzeczy. Na rzeczywistoć cały czas staram się spoglądać racjonalnie. Porównywanie Wisły do innych polskich klubów oczywiście ma sens ale jeśli chcemy się rozwijać to powinniśmy mierzyć siebie zupełnie inną miarą. Inaczej zostaniemy w naszej ligowej miernocie na długie lata. Taki los spotkał na przykład kluby szwedzkie i norweskie, które kiszą się razem w swojej mizerii.

Zdaję sobię sprawę, że Wiśle do zachodnich standardów wiele brakuje i dlatego chciałbym żeby coś się w tej kwestii zmieniało. Wybacz, że nie zadowala mnie szara rzeczywistość, w której funkcjonuje nasz klub. Zawsze będą wymagał od Wisły żeby rosła w siłę (lub raczej będę miał nadzieję, że tak się stanie). Dopóki jest na to jakaś szansa...

EDIT: odnośnie twoich rozważań na temat "frajerów, którzy wyłożą kasę na transfery". Ludzie tacy naprawdę istnieją jednak, co oczywiste, są rzadkością. Dają oni pieniądze klubom nie dla zysków tylko dla swojej własnej przyjemności (i przy okazji dla przyjemności kibiców danego klubu). Na pewno dobrze o tym wiesz więc nie wiem czemu uderzasz w ton opłacalności ekonomicznej. Wydawanie ogromnych pieniędzy na futbol nie ma nic wspólnego opłacalnością ekonomiczną i nie przynosi "inwestorom" żadnej korzyści poza włąsną satysfakcją. itd. Jak już wspomniałem taki ludzi jest bardzo mało i zazwyczaj pochodzą z egzotycznych krajów. Jak wiemy z doświadczenia w Polsce takich nie ma więc dyskusja na ten temat w kontekście Wisły trochę mija się z celem.

W moim pierwszym poście Achmetowa wyciągnąlem tylko po to, żeby dobitnie pokazać, że Cupiał nie jest tym typem inwestora, sponsora czy jak kolwiek to nazwać. A nie dlatego, że oczekuję od właściciela Wisły inwestycji na poziomie Szachtara. Jak wspomniałem później chodziło mi o znacznie mniejsze pieniądze, całkiem realne do uzyskania. Tyle ode mnie na ten temat.
Ostatnio edytowane przez Arked : 01.06.2009 o godz. 01:00.
(...) MY KIBICE POMOŻEMY!!! (...)
Odpowiedz cytując