wolfy napisał(a):

"Solidny trener jak na rumuńskie warunki" Boskie. Zwłaszcza, jeżeli weźmie się pod uwagę, gdzie piłkarsko jest Rumunia, a gdzie my.
|
Są lepsi, przecież ja tego nie próbuję podważyć. Rzecz w tym, że ich od elity też dzieli wiele. Jeśli my jesteśmy uczniem, który dostaje dwóje, to oni dostają trójki, czasami z plusem, ale z europejską czołówką tak jak my nie mogą się równać. Ich reprezentacja też ich nie rozpieszcza (ugrali coś godnego odnotowania po Euro 2000?) i raczej trudno w ich przypadku mówić o stabilnych wynikach.
wolfy napisał(a):

|
Po co te erystyczne wygibasy? Tak bardzo Petrescu Cię uwiera, czy jesteś po prostu przekonany o własnej nieomylności?
|
Najzwyczajniej w świecie drażni mnie wyciąganie nieuzasadnionych wniosków. Jeśli dla kogoś sukces odniesiony w lidze tak dziwnej jak rumuńska przesądza, że szkoleniowiec na pewno poradziłby sobie w innym kraju gdyby tylko dać mu odpowiednich piłkarzy, to ja widzę podstawy by zakwestionować takie wnioskowanie.
Petrescu absolutnie mnie nie "uwiera" odkąd przestał być problemem Wisły. Klub ma teraz szkoleniowca, który jest inteligentnym facetem na poziomie, który potrafił dotrzeć do zawodników, zjednać ich sobie i osiągać rezultaty na miarę obecnej siły zespołu. Nie jest zadufanym w sobie pajacem, który widzi błędy wszędzie tylko nie w swoich działaniach ani nie powoduje konfliktów wewnątrz drużyny.
W obecnej sytuacji kariera Petrescu interesuje mnie mniej więcej tak samo jak Liczki albo Nawałki.
wolfy napisał(a):

|
Zdobył tytuł, czyli jednak coś umie. Parę osób posunęło się w atakach na niego, jego "zwolenników"(czyli wszystkich, którzy nie przyłączyli się do chóru "znawców") i obronie Cantoro zbyt daleko. Po co to ciągnąć?
|
Rozumiem, że to pytanie do FraMata, który najwyraźniej nie może odżałować zwolnienia Petrescu i wykorzystuje każdą okazję by rozdrapać stare rany i przypomnieć jakiż to wielki błąd popełniono zwalniając Rumuna. Tak jakby obecna gra Unirei miała zmienić wspomnienia piachu, który grała Danowa Wisła.