Ponieważ początkiem rundy "prorokowałem" że mistrzem będzie Amika (czemu dałem zresztą wyraz na forum) w związku z tym w tym momencie wypada mi się przyznać do błędu. Nie ukrywam że w zaistniałych okolicznościach przychodzi mi to jakoś tak łatwo...

.
To mistrzostwo cieszy mnie bardziej niż te poprzednie ze względu na okoliczności jego zdobycia. Moim osobistym zdaniem zawdzieczamy je przede wszystkim MS i temu że większości drużyny (w tym nawet tym odchodzącym) "jeszcze się chciało". Panowie wielkie brawa. I wielkie dzieki.
PS: ja rozumiem że euforia po mistrzostwie ale co niektóre teksty o Amice i L są jakieś takie ... nie na miejscu. Piłkarze są mistrzem fajnie by było żeby kibice też mieli trochę kindersztuby.