Wyświetl pojedynczy post
ToTylkoJa
Senior Member
 
 
Od: 05.2008
Skąd: Ł3

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7385
Stary 31.05.2009, 09:37
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Skoro już ochłonęliśmy po świętowaniu czas na kilka uwag.


Trzecia - minimalizm działaczy i kibiców warszawskiej Legii jest przerażający. ITI trąbi o wicemistrzostwie i koronie strzelców Chinyamy (zdobytej w żenujący sposób, w żenującym meczu). Możnaby odnieść wrażenie, że są z porażki zadowoleni!

Czwarta - można się śmiać z kibiców Pasów, ale ja akurat tą gorycz rozumiem. Czy wyobrażacie sobie, że my będąc w analogicznej sytuacji - grając np. w ostatnim meczu z Lechią śpiewamy "Wisełko gramy do końca" - w sytuacji gdy Amika wygrywa juz 2-0 i zwycięstwo nic nie daje? A kibice Amiki właśnie to zrobili. My wygrywaliśmy 2-0 ze Śląskiem, nic złego stać się już nie może, a oni dopingują swoich by spuścili zaprzyjaźniony klub. Dla kibiców Amiki ważniejsze było wyprzedzenie znienawidzonej Legii niż utrzymanie zaprzyjaźnionej Cracovii. Kolejny dowód na to, że Lecha już nie ma - dla starego Kolejorza coś takiego byłoby nie do pomyślenia.

Owszem, można oczekiwać od piłkarzy gry fair - ale doping na stadionie powinien był być skierowany wyłącznie do Pasów! W tej sytuacji symptomatyczne była reakcja kibiców Lechii w meczu z nami. Mimo bolesnej porażki i realnej groźbie spadku zachowali klasę i potrafili do końca zachować się jak na zgodę przystało.
nie rozumiem ''żenującego stylu zdobycia przez Chinyamę korony króla strzelców''? A co to, bramki Brożka jakieś lepsze? Liczone podwójnie czy jak? Oklaski dla Chinyamy za to, że grając z kontuzją zdołał strzelić dwa gole w doliczonym czasie. Nie widzę nic żenującego w zdobywaniu goli. Lekko przesadziłeś wg mnie takim stwierdzeniem.


Co do kibiców Lecha. Bez przesady. Nie walczyli o pietruszkę, Lech walczył o drugie miejsce (jeszcze nigdy nie mieli vice-mistrzostwa). Pamiętasz słowa Reymana? Wg Ciebie dopuszczałby on odpuszczanie meczu, bo zgoda akurat walczy o utrzymanie? Kibice mają prawo wymagać od swoich zawodników walki do końca i to w każdym meczu. Nie ważne czy to najgorszy wróg, czy najlepsza zgoda. Potem się ludzie dziwią, że piłkarze odpuszczają mecze ze zgodami. Ale co mają robić, skoro sami kibice nic złego by w tym nie widzieli? Wg mnie prawidłowa reakcja kibiców 'kolejorza'. Trzeba pokazywać zawodnikom, że o wygraną walczy się w każdym spotkaniu bez bzględu na okoliczności.

A jak określisz gwizdy kibiców Śląska podczas meczu z Wisłą Kraków w PP?
Odpowiedz cytując