wlasnie wrocilam, nt radosci i dumy ze zdobycia mistrza w pelni zgadzam sie z powyzszymi wypowiedziami- cos niesamowitego, po takim sezonie uslyszec 'we are the champions'- bezcenne

ale ja nie o tym- dwa pozytywne akcenty z dnia dzisiejszego:
1. wracajac trafilam na taksowkarza, ktory okazal sie kibicem Wiselki- nie dosc, ze wywiesilismy szalik przez okno, to pan byl tak mily, ze stwierdzil, ze w taki dzien zarabiac na kibicu wlasnej druzyny nie bedzie i wyzerowal licznik- a kwota dosc znaczna byla

2. przed meczem, u Wislakow obok mnie dwoch chlopakow ze Slaska szukalo biletu- jeden z kibicow Wiselki, odrzekl, ze ma jeden wolny bilet, bo koledze cos wypadlo i nie moze isc- sprzedal bilet po cenie nominalnej, gdy kibice Slaska chcieli mu dac 40 zl zamiast 35 powiedzial:'dajcie spokoj, nie bede na Was zarabial!'- czapki z glow, szczegolnie po tym targowisku przed meczem, ktore mialo miejsce na forum. Brac przyklad!