|
Ten bramkarski spektakl już dawno przestał być smieszny.
Na cholere testy? dobrze pisał Marszałek wyżej - nalezy obserwować kogoś w trakcie sezonu i na tej podstawie tylko wyciagac wnioski. Potem ew testy zdrowotne i zatrudniamy lub nie.
A nie, że przyjeżdża na zgrupowanie Fin (którego zdolności pare miesięcy wcześniej chwalono wszem i wobec), prosto z samolotu stawiają go między słupki, puszcza 2 czy 3 babole i do widzenia...
Najbardziej przykre jednak, że akurat konkretnych bramkarzy to znaleźć można u nas na krajowym podwórku.
|