|
Z tą pietruszka to nie do końca jest prawda - ich motywacją jest pozostanie w klubie.To nie ŁKS gdzie każdy tylko myśli jak stamtąd s.......ić ale konkretny jak na naszą ligę klub, który z konkretną kasą wchodzi do gry.
To jednak nie zmienia faktu że jesteśmy zdecydowanym faworytem tej potyczki.
ps. o koncentracje i mobilizację się nie boje - chłopaki wiedzą o co grają i dadzą z siebie wszystko - bardziej się boje o jakiegoś niefarta/walenie łbem w mur/'popis' Mariusza itp.
Jasne że należy chwalić naszych za walkę do końca w Gdańsku ale to ile Lechia miała sytuacji przy 1-0 , nie nastraja optymistycznie - ten mecz to kupę szczęścia też jednak było.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 29.05.2009 o godz. 14:04.
|