Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#924
Stary 29.05.2009, 00:19
Spodziewałem się, że będzie tu "wojna" i celowo wstrzymywałem się z komentarzem, ale takiego "fajtera" jak Banasik to dawno nie widziałem.

Jestem fanem brytyjskiej piłki. Uważam, że Premiership to zdecydowanie najlepsza liga świata, do której LM jest tylko średnio ciekawym dodatkiem. Ponadto Ferguson to dla mnie jeden z najlepszych trenerów wszechczasów. Nie chodzi o to, że zdobywa tytuły, chodzi o to, że potrafi utrzymać w ryzach szatnię pełną gwiazdorów. Wielkim kibicem MU nie jestem, ale ze względu na Sir Alexa i finał sprzed dziesięciu lat mam pewien sentyment do tej drużyny. Ponadto uważam, że finał LM w tym sezonie był kiepski, a obie druzny zagrały poniżej swoich możliwości( szczególnie MU). Dodam jeszcze, że w Hiszpanii bliżej mi do Realu. Mimo to deprecjonowanie gry Barcy w tym sezonie uważam za coś nie do przyjęcia. PO prostu nie można powiedzieć, że grają źle, kiedy cały świat widzi, zę grają fenomenalnie. Gdyby nie fakt, że trudno jest zmontować ekipę na miarę Barcelony, ich postawa byłaby rewolucją w futbolu. Barca pokazuje, że do odbierania piłki wcale nie jest potrzebny wielki drwal z siekierą. O wiele lepiej sprawdzają się w tym elemencie drobni, zwrotni, szybcy piłkarze obdarzeni umiejętnością czytania gry. Precyzja podań i swoboda w operowaniu piłką, to podstawa dobrej drużyny, ale to co Barcelona wnosi w temacie odbioru piłki to absolutny przełom. Fakt, faktem, że dyspozycja Anglików i kiepska druga linia dodatkowo osłabiona decyzjami Fergusona ułatwiły Barcelonie zadanie, ale i tak liczba wysokich przechwytów w wykonaniu Katalończyków była oszałamiająca.

Guardiola ma fantastyczny start, widać że ma świetny pomysł na drużynę. Na dodatek zyskał duży kredyt zaufania więc latem pewnie będzie mógł robić co mu się będzie żywnie podobało w temacie transferów. Jednakże wielkim trenerem jeszcze go bym nie nazywał. Żeby być wielkim trzeba się utrzymać na szczycie przez kilka lat. Żeby to zrobić trzeba umieć okiełznać szatnię. W pierwszym sezonie zawsze jest łatwiej. Świeży człowiek, świeży pomysł, wszyscy startują od zera, drużyna koncentruje się na grze. Teraz przyszedł wielki sukces, niektórym piłkarzom może odbić, mogą zacząć gwiazdorzyć, zaczną się niesnaski w szatni, walka o skład i o pozostanie w klubie. Jeśli Guardiola nad tym zapanuje- będzie wielki, jeśli nie- świat szybko o nim zapomni.
Odpowiedz cytując