Wyświetl pojedynczy post
Prezydentowa
Miodek
 
 
Od: 06.2004
Skąd: Dębniki

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#37
Stary 28.05.2009, 12:26
Tu nie chodzi o to, że na 1000 można się zabić, a na 50 nie. Z tego, co widzę, rzecz w tym, że młodym ludziom często brakuje wyobraźni, a do głowy głupie pomysły wpadają (wiem po sobie ), a wszelakie szalone pomysły z motorem związane ciężko zrealizować na 50-ce A co do spotkania z samochodem, to masz rację. Gdybym bardziej ufała sygnalizacji świetlnej, to prawdopodobnie resztki moich wnętrzności leżałyby teraz na Salwatorze. I w sumie, to jak by nie patrzeć, to gdybym jechała na 50 a nie 1000 to wiele by to nie zmieniło. Może odległość lotu, albo ciągłość krwawej smugi na asfalcie.
Odpowiedz cytując