W zupelnosci sie z Toba zgadzam, wczoraj to bylo widac jak Barca bawila sie pilka. Nawet jak mogla zaatakowac i zaryzykowac tego nie robla, grali do siebie nie na slepo na afere.
Z atletycznymi obroncami MU robili co chcieli na metrze kwadratowym nawet jakich bylo trzech.
Ja w wykonani Barcy nie widzialem zadnej sily oni po prostu z pilka robili co chcieli co nie pasowalo Mu bo liczyli na przejecia i kontry ale niestety piki nie mogli odebrac a jak juz to zaraz byl presing i max trzy podania i pilka wracala do Barcy.
Wczoraj Barca pokozala cale piekno futboolu, to co kibic ogladajacy pilke kocha najbardziej czyli polot i finezje bez zbednych fauli, slepych atakow przepychanek. Oni sie poprostu bawili pilka jak dzieci na boisku pod blokiem i robili to z pasja i to jest esensja pilki noznej