Kris54 napisał(a):

Marszałeczku i banasiczku - może po pleckach poklepać frajerzy albo meliski zaparzyć? PUTKĘ farsę" hahaha
|
Nie mam w zwyczaju znajdować ukojenia w poklepywaniu mnie przez jakiegoś chłopa. Tak więc odmówię. Po takich spotkaniach zazwyczaj włączam mecze Wimbledonu tudzież skróty innych zespołów lig niższych w Anglii. Wiara w futbol we mnie pozostaje.
Pozdrawiam, bez poklepywania. Kibicem Realu nie jestem. Dla mnie to ta sama kosmetyczka co Barcelona.
Jak ktoś mój post o życzeniach, które wypisywałem po adresem jednej z dwóch drużyn z Barcelony wziął serio, to cóż.