For_FuN_ napisał(a):

A kim ty jestes, ze piszez o mnie takie rzeczy?!?! Przedstaw sie, bo z tego co widze to nie masz zielonego pojecia o pilce.
Gdyby nie pan sedzia, to do 90 minuty powinno byc 3 : 0 dla Chelsea...nie mowiac o karnym w ostatniej minucie. Caly mecz to zespol z Londynu atakowal i mial jakies 10 sytuacji, a Barcelona do ostatnich minut meczu - zadnej, a to chyba mowi o tym jak wygladal mecz. Jeden strzal rozpaczy pod koniec meczu wpada i tyle. W dwumeczu ile Barcelona stworzyla sobie sytuacji, a ile Chelsea? Jak wygladala gra Chelsea? Ja widzialem bezsilnosc zespolu z Hiszpanii. Owszem mieli i klepali ta pileczke, ale co z tego wynikalo?
Podsumowujac, to Barcelona awansowala dzieki panu sedziemu i dzieki wielkiemu szczesciu(bo te niewykorzystane sytuacje Drogby, to naprawde...).
P.S - Kultury osobistej i oglady idzie Ci pozazdroscic (oczywiscie to ironia, bo tez mozesz nie zrozumiec )....
|
To był dwumecz to po pierwsze!
Po drugie(wynika z pierwszego) w 1 meczu sędzia odgwizdał kilka spalonych których nie było na niekorzyść barcy, również nie gwizdnął karnego, w rewanżu skrzywdził chelsea, więc mamy równowage jeśli chodzi o pomyłki sędziowskie.
Może i Chelsea miała te 10 sytuacji, ale nie umiała ich wykorzystać i to była ich słabość. Barca miała jedną i wykorzystała.
Ktoś powie gdyby nie pan sędzia to Wisła w 2005 roku grałaby w LM, choć sama wcześniej mogła strzelić tyle, żeby zapewnić sobie awans. (ironia?)
Gdybać możemy do upadłego, ale fakty są takie, że Barca gra w finale LM, a Chelsea odpadła, a to oznacza, że jednak Barca sobie poradziła--> co jest multum tego (problemu?) i co oznaczało, oznacza i będzie oznaczać, że się ośmieszyłeś
