|
Marcin, jako jeden z niewielu pokozałeś przez te lata, że nie tylko zarabiasz grając w piłkę. Ty nią żyjesz. I to zarówno na boisku, jak również poza nim. Takiego zaangażowania i prawdziwego "serducha" niestety nie widać u większości piłkarzy w naszym kraju. Pokazałeś, że nawet (a może przede wszystkim) rozstać też można się z klasą. Za to również serdeczne dzięki.
Po cichu mam nadzieję, że za kilka lat wrócisz do Wisły i obejmiesz w niej jakąś funkcję trenerską lub menagerską czy np dyrektora sportowego. Bo Ty nie z książek, ale z własnego doświadczenia wiesz co to znaczy dobry piłkarz.. wystarczy, że w lustro spojrzysz..
BASZCZU Z NAMI, KIBICAMI!
|