element napisał(a):

Piłkarze nie są naszymi bracmi. Tarasiewicz nie kumpluje się ze Skorżą, Solorz z Cupiałem a kilku piłkarzy z obydwu ekip może i się lubi ale na pewno nie ze względu na zgodę kibiców.
/SzlachtaWrocław/
To raz, dwa Tarasiewicz ich odpowiedni zmobilizuje i za chuja nie puści tak łatwo 1982 rok.
Boje się tego meczu strasznie, nie tego że Śląsk łatwo nas pojedzie, tylko tego że będziemy bić głową w mur i nic nam nie będzie wychodzić, szkoda że nie Legia a Amika w razie czego może nas przeskoczyć, bo z dwojga złego wolę Warszawiaków... tfu, tfu, tfu.. musi się udać! Daj Boże! Ku chwale Wisły!
|
No tak ...
tez mysle ze Tarasiewicz bedzie chcial rewanzu,ale kto wie

jesli mecz byl sprzedany to powinien byc raczej wkurzony ze ktos do tego dopuscil ,zreszta to juz bylo..
liczy sie to co teraz i tez musze przyznac ze jakos boje sie tego meczu.Na szcescie mamy wielu pilkarzy ktorzy potrafia sami cos zrobic jak Sobol czy Maly tak zeby strzleic ta decydujaca bramke
Trzeba strzelic mozliwie szybko pierwsza bramke a pozniej jakos to bedzie
