chłopy, jeszcze nasza Wisełka mistrza nie zdobyła, fakt. Ale blisko jest i ja sam głęboko wierzę, że żadnego kataklizmu pod koniec tygodnia nie będzie.
Głodne kawałki w mediach, że mistrz w tym roku słaby to co roku są, bo raz, że o czymś oni pisać muszą, a dwa, że chyba ciągle niewłaściwy klub od ciągle w szpicy od 10 lat jest i niektórzy już niestrawności od tego dostają.
Inna sprawa, że faktycznie liga w tym sezonie znacząco się różni od tej sprzed roku , wtedy dominacja praktycznie od początku, teraz to się miesza aż miło.
I ktokolwiek (oby Wisełka of kors

) tym mistrzem zostanie, to nie ma sposobu sprawdzić i udowodnić kto lepszy.
A że to fizycznie niemożliwe, to sobie każdy może pieprzyć co chce, by jakieś swoje , pożal się Boże , "przemyślenia" wcisnąć, wiedząc że kart na stół nie ma jak zażądać.
A swoją drogą, to sympatycy drużyn, które majstra nie zdobędą to lepiej, by jak diabeł święconej wody unikali bajdurzenia o słabym mistrzu. Bo jak mistrz słabiak to ich ukochane manszafty tylko pod młotek syndyka się nadają

.
Inna sprawa, to mnie też
wydaje się , że Wisła sprzed roku wygrałaby z każdą z tych trzech kandydatek obecnie. Ale nie ma też pewności, że byłoby odwrotnie a Wisła wtedy tak ostro z przodu była, bo rywale szajs grali i wystarczyła przyzwoita gra?
Obie tezy tak samo prawdziwe, można argumentować na tysiące sposobów, udowodnić nie ma jak.