a ja pamiętam mecz ze Śląskiem za Kaspra jak to biedny Szymek?(nie wiedzial?) dwa razy strzelił bramkę, a Śląskowi ptrzebny byl remis i skończyło sie 2:2 , co nasi wtedy wyczyniali .a na trybunach dobra zabawa , jak pamietam dzięki remisowi SLĄSK się utrzymał , nie wierzę żeby pruli żyły w ostatnim meczu , najlepsze było jednak wczoraj , w kazdym programie , na każdym portalu, temat główny , warszawska drużyna MOŻE jescze wyprzewdzić Wisłę , o co im chodzi? a amicę mogą wyprzedzić? nie znam się a oni (czytaj

racownicy mediów ) nic nie piszą , ....