IndykTSW napisał(a):

|
Radość że Wisła idzie na mistrza, ale gdyby tak walczyła o utrzymanie to by do niedzieli dało się kupić bilety. I stadion byłby pełen prawdziwych kibiców a nie Januszów.
|
Przykre, lecz brutalne. Co za szczęście, że będziemy grać poza stadionem przez rok - wtedy tylko najwierniejsi będą za Wisłą jeździć, a kiedy już wrócimy na nowy obiekt każdy Janusz, fanatyk i zwykły kibic znajdzie swoje miejsce.
Mimo wszystko - ten mecz jest dowodem na to, że stadion 20-tysięczny okazałby się zbyt mały. Śmiem twierdzić, że w obecnej chwili na mecz przyszłoby i 33 tysiące. I co gorsza i to mogłoby być za mało biletów. Szkoda, że są 3-4 takie mecze w roku. (Legia, Lech, Cracovia + dodatkowo feta) Mam nadzieję, że w sezonie 2010/11 ceny biletów/karnetów zostaną tak wyważone i w taki sposób rozprowadzane, że każdy znajdzie się na sektorze jemu do tego przeznaczonym. Fanatyk na D, kibic lubiący się włączyć w doping na C i E, a Janusze, rodzice z dziećmi, sponsorzy, działacze i inne mniej i bardziej ważne osobistości na A, B i loży.