palikot napisał(a):

|
****a teraz sie wszyscy obudzili... a gdzie byliscie na poprzednich meczach? Byly fajne kibicowsko mecze a komplet byl tylko raz. Meczów bylo od zajebania, pucharowe nie drogie bilety po 3 dychy na lige a teraz nagle sobie wymysili fety zajawianie nowych kibiców... mozna bylo wczesniej jak byly sektory puste a nie jak braci przyjeżdza 2 kola a pelno ludzi co chodzą zawsze nie mogą byc na meczu przez pseudo-sezonowców. Łazić na mecze cały czas a koleżków zajawiajcie sobie w meczach gdzie trzeba wypełnic miejsca.
|
Lepiej Ci? Wypłakałeś się już? To przeczytaj uważnie raz jeszcze, co napisałem wcześniej i przestań się napinać, bo generalnie takie pieprzenie niczemu ani nikomu nie służy. A właśnie po meczach pokroju Pucharu Ekstraklasy czy też innego rodzaju marnych pod względem kibicowskim niemal na pewno nowych twarzy na na Reymonta na stałe nie zobaczysz. A nawet, gdybym miał takie widzimisię, to akurat Tobie najmniej do tego - eot z mojej stony.
mic napisał(a):

|
BTW, jakby Wisla nie miala szans na mistrzostwo, to tez ciagnalbys znajomych ? Bo z Twojego postu wynika ze nie. Sorry, ale naprawde nie potrzebujemy takich "kibicow od swieta". Chca zobaczyc jak sie swietuje mistrzostwo ? Zapraszamy na rynek, wstep bezplatny
|
Oczywiście, że tak - o ile tylko mam taką możliwość. Nie bez powodu mecze z Lechią,Śląskiem i w drugą stronę z Legią czy Cracovią przyciągają na stadion najwięcej kibiców. Bo to jest właśnie pewnego rodzaju "święto". A to, że tak się w tym sezonie złożyło, że gramy z braćmi z Wrocka w ostatniej kolejce i na dodatek nadal nie mamy pewnego mistrzostwa dodatkowo zwiększa rangę widowiska...
Z pogrubionym zdaniem się akurat zgadzam.
P!