Heban napisał(a):

- http://www.sport.pl/pilka/1,65050,66...wyciestwa.html
Wcale mi nie do śmiechu po powyższych,słusznych żalach,bo i my bylibyśmy już dziś mistrzami,zwłaszcza gdy sobie przypomnę te 2 kontrowersyjne bramki w Gdańsku no i jednak bramkę na Śląsku(choć Legia do tej pory nie powinna narzekać na sędziów-vide Górnik chociażby).A tak,Lech nadal ma szansę na mistrza.Dziś oglądałem mecz Widzewa i jego awans do ekstraklasy,gdzie sędziował sędzia o nazwisku Stęchły i niech to skojarzenie posłuży za komentarz do sędziowania w przedostatniej kolejce ekstraklasy( abstrachując tu całkowicie od tego sędziego i od meczu Widzewa).Groclin miał pecha,że trafił na okrzykniętego faworyta do tytułu mistrza i PP oraz nowego ulubieńca mediów. Legia tym razem także okazała się za słaba,żeby przebić się przez tzw."błędy" sędziowskie.Tylko Wisła jak zawsze w ostatnich latach,wbrew niesprzyjającym klimatom,potrafiła przebić się ponad te tzw."błędy" sędziowskie(no chyba tylko poza sezonem Wdowczyka i Petrescu).Marek Zieńczuk w dość subtelny sposób wyraził swoje zdziwienie,że sędzia meczu w Gdańsku(sędziowie wogóle) zbierają dane,który piłkarz ma ile kartek i czy grozi mu zawieszenie meczowe itp rzeczy,które ich interesować nie powinny.A ja nie dziwię się niczemu,gdy w każdy nowy tydzień aresztowany jest kolejny sędzia,działacz czy piłkarz a uzbierało się ich już prawie 150.Dlatego,podziwiam tych optymistów,wierzących,że teraz to już korupcji nie ma i nie będzie.Na niektórych forach piłkarskich,nadal jest duża wiara w mistrza i przegraną Wisły ze Śląskiem,dlatego radzę naszym piłkarzom uważać na sędziego,bo w to,że potrafią pokonać braci ze Śląska nie mam wątpliwości,o ile sędzia pozwoli im grać w 11. Lepiej na zimne dmuchać i zagrać o fetę z maksymalnym zaangażowaniem i odpowiedzialnością od samego początku i na wszelki wypadek wygrywać przynajmniej dwubramkową różnicą.Żeby było jasne,nie mieszać sędziego z piłkarzami Śląska,tak jak jak i uczciwej wczoraj Lechii,bo zupełnie inne motywacje mogą za nimi przemawiać.Śląsk zagra zapewne uczciwie o honor a sędzia może mieć niestety inne sprawy na względzie.
|
Jak widać może się zdarzyć, że będziemy mieli to samo zdanie. Bywa...
Po naszym meczu czułem euforię, ale kiedy obejrzałem powtórki goli Lechii, a później "goli" Lecha ( w szczególności tego ostatniego ), to poczułem zimny dreszcz sunący wzdłuż rdzenia kręgowego.
Sędziowie wydrukowali Amikę, wydrukowali Legię i próbowali wydrukować nas. Obawiam się, że w ostatnim meczu może nam przyjść grać mecz przeciw czternastu przeciwnikom. Mogą się dziać prawdziwe cuda - wianki na boisku, karne biorące swój początek w delirium głównego arbitra, spalone odgwizdywane tylko w jedna stronę, kartkowanie naszych piłkarzy - a wszystko to przy cichym poparciu mediów.
Pozostaje mieć nadzieję, że nasi dadzą radę, a Cracovia nie poskąpi funduszy motywacyjnych w swojej ostatniej szansie wyrwania się ze strefy spadkowej.