Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7188
Stary 25.05.2009, 20:21
Heban napisał(a):Wyświetl post
- http://www.sport.pl/pilka/1,65050,66...wyciestwa.html

Wcale mi nie do śmiechu po powyższych,słusznych żalach,bo i my bylibyśmy już dziś mistrzami,zwłaszcza gdy sobie przypomnę te 2 kontrowersyjne bramki w Gdańsku no i jednak bramkę na Śląsku(choć Legia do tej pory nie powinna narzekać na sędziów-vide Górnik chociażby).A tak,Lech nadal ma szansę na mistrza.Dziś oglądałem mecz Widzewa i jego awans do ekstraklasy,gdzie sędziował sędzia o nazwisku Stęchły i niech to skojarzenie posłuży za komentarz do sędziowania w przedostatniej kolejce ekstraklasy( abstrachując tu całkowicie od tego sędziego i od meczu Widzewa).Groclin miał pecha,że trafił na okrzykniętego faworyta do tytułu mistrza i PP oraz nowego ulubieńca mediów. Legia tym razem także okazała się za słaba,żeby przebić się przez tzw."błędy" sędziowskie.Tylko Wisła jak zawsze w ostatnich latach,wbrew niesprzyjającym klimatom,potrafiła przebić się ponad te tzw."błędy" sędziowskie(no chyba tylko poza sezonem Wdowczyka i Petrescu).Marek Zieńczuk w dość subtelny sposób wyraził swoje zdziwienie,że sędzia meczu w Gdańsku(sędziowie wogóle) zbierają dane,który piłkarz ma ile kartek i czy grozi mu zawieszenie meczowe itp rzeczy,które ich interesować nie powinny.A ja nie dziwię się niczemu,gdy w każdy nowy tydzień aresztowany jest kolejny sędzia,działacz czy piłkarz a uzbierało się ich już prawie 150.Dlatego,podziwiam tych optymistów,wierzących,że teraz to już korupcji nie ma i nie będzie.Na niektórych forach piłkarskich,nadal jest duża wiara w mistrza i przegraną Wisły ze Śląskiem,dlatego radzę naszym piłkarzom uważać na sędziego,bo w to,że potrafią pokonać braci ze Śląska nie mam wątpliwości,o ile sędzia pozwoli im grać w 11. Lepiej na zimne dmuchać i zagrać o fetę z maksymalnym zaangażowaniem i odpowiedzialnością od samego początku i na wszelki wypadek wygrywać przynajmniej dwubramkową różnicą.Żeby było jasne,nie mieszać sędziego z piłkarzami Śląska,tak jak jak i uczciwej wczoraj Lechii,bo zupełnie inne motywacje mogą za nimi przemawiać.Śląsk zagra zapewne uczciwie o honor a sędzia może mieć niestety inne sprawy na względzie.
Jak widać może się zdarzyć, że będziemy mieli to samo zdanie. Bywa...

Po naszym meczu czułem euforię, ale kiedy obejrzałem powtórki goli Lechii, a później "goli" Lecha ( w szczególności tego ostatniego ), to poczułem zimny dreszcz sunący wzdłuż rdzenia kręgowego.

Sędziowie wydrukowali Amikę, wydrukowali Legię i próbowali wydrukować nas. Obawiam się, że w ostatnim meczu może nam przyjść grać mecz przeciw czternastu przeciwnikom. Mogą się dziać prawdziwe cuda - wianki na boisku, karne biorące swój początek w delirium głównego arbitra, spalone odgwizdywane tylko w jedna stronę, kartkowanie naszych piłkarzy - a wszystko to przy cichym poparciu mediów.

Pozostaje mieć nadzieję, że nasi dadzą radę, a Cracovia nie poskąpi funduszy motywacyjnych w swojej ostatniej szansie wyrwania się ze strefy spadkowej.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując