mnie też kiedyś jacyś dwaj menele piwnicę w bloku zaczęli obrabiać, akurat schodziłem na dół, skoczyłem, sąsiad był blisko, w krótkich wojskowych słowach i gestach zdusiliśmy akcję w zarodku.
Fajnie się tłumaczyli, że nie chcieli, że to tak jakoś samo wyszło, tak przez pomyłkę
A i tak wyrwane skoble musiałem na dobre wymienić i jakoś dziurę w ścianie zacementować. Samo się nie chciało naprawić.
To i Małek se może teraz gadać, że się pomylił. Wyniku i podziału punktów to już nie zmieni ani ani, obojętnie jakie by krokodyle łzy nie wylał.
A taki zerwany skobel, pomyłkowo

wyrwany da się naprawić, wyniku już nie.